Rola i znaczenie witaminy D (cz. 2)

dr n. med. Krystyna Knypl

W ostatnich latach wzrosła liczba naukowych i popularnonaukowych doniesień o korzystnym działaniu witaminy D na wiele układów i narządów człowieka. Dynamiczny rozwój wiedzy w tej dziedzinie związany jest z odkryciem receptorów VDR (ang. vitamin D nuclear receptor).

Odkrycie to przyczyniło się do podjęcia licznych badań nad rolą witaminy D nie tylko w procesach przemiany materii, ale także w różnorakich stanach chorobowych. Przełomowym, nowoczesnym spojrzeniem na rolę witaminy D była publikacja W. E. Sumpfa i wsp. Target cells for 1,25 dihydroxyvitamin D3 in intestinal tract, stomach, kidney, skin, pituitary and parathyroid ogłoszona w 1979 r. na łamach pisma „Science”. Od czasu tej publikacji zaczęto mówić o plejotropowym, czyli wielokierunkowym, działaniu witaminy D na organizm.

Plejotropowe działanie witaminy D

O działaniu plejotropowym mówimy wtedy, gdy substancja powstająca w organizmie lub zażywana jako lek wywiera wielokierunkowe działanie na kilka rodzajów tkanek i układów. Przykładem mogą być niektóre hormony, białka, a także witamina D. Badania naukowe przeprowadzone w ostatnich latach pokazują, że działanie witaminy D wykracza poza gospodarkę wapniowo-fosforanową i obejmuje także inne aspekty funkcjonowania organizmu.

Obecność receptora VDR stwierdzono w komórkach układu odpornościowego, takich jak limfocyty B i T, neutrofile, makrofagi i komórki dendrytyczne. Wykazano też, że witamina D odgrywa istotną rolę w dojrzewaniu monocytów i wzmacnianiu ich prawidłowego działania obronnego. Okazało się, że witamina D wywiera wpływ na funkcjonowanie układu odpornościowego, zapobieganie i leczenie infekcji oraz schorzeń alergicznych, sercowo-naczyniowych, onkologicznych i wielu innych.

Witamina D a schorzenia dróg oddechowych

Opublikowano interesujące doniesienia na temat ochronnego działania witaminy D przed zachorowaniem na takie schorzenia dróg oddechowych jak przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma oskrzelowa, gruźlica, a także schorzenia o charakterze nowotworowym.

Pierwszą jednostką chorobową dotyczącą płuc, w której wykazano korzystne działanie witaminy D, była gruźlica. Jeszcze w epoce przed wynalezieniem leków przeciwprątkowych obserwowano pozytywne efekty przebywania na słońcu osób chorujących na gruźlicę. Obecnie wiadomo, że promieniowanie UV sprzyja powstawaniu witaminy D w organizmie. Ponadto wykazano, że uzupełnienie leczenia przeciwprątkowego dodatkiem witaminy D przyspiesza ustępowanie objawów choroby i eliminację prątków gruźlicy z organizmu – kolejne badania uściśliły, że witamina D hamuje ich rozwój w makrofagach. Co więcej, wykazano, że ponad 80% dzieci chorujących na gruźlicę miało obniżony poziom witaminy D w organizmie.

Także w odniesieniu do astmy oskrzelowej, u podłoża której leżą procesy zapalne i alergiczne w obrębie dróg oddechowych, wykazano korzystne działanie witaminy D. Osoby z obniżonym poziomem witaminy D częściej zapadały na zaostrzenia astmy oskrzelowej i częściej wymagały z tego powodu leczenia szpitalnego.

Kolejne schorzenia, w których normalizacja stężenia witaminy D korzystnie działa na ich przebieg, to mukowiscydoza, alergiczny nieżyt nosa oraz choroby onkologiczne.

Witamina D a choroby układu krążenia

Badania ostatnich lat wykazują, że istnieje zależność pomiędzy ryzykiem rozwoju schorzeń sercowo-naczyniowych a poziomem witaminy D. Na grupie mieszkańców Stanów Zjednoczonych liczącej 4839 osób uczestniczących w programie National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES) w latach 2001–2004 wykazano, że obniżony poziom witaminy D zwiększa ryzyko zachorowania na nadciśnienie tętnicze, miażdżycę naczyń obwodowych, cukrzycę, otyłość oraz zawał mięśnia sercowego. Ponadto badania doświadczalne wykazały, że witamina D może odgrywać rolę w procesach tworzenia się blaszki miażdżycowej. Niskie stężenie witaminy D występowało w przypadkach dysfunkcji śródbłonka naczyń krwionośnych z towarzyszącymi stanami zapalnymi i zwiększoną sztywnością ściany naczyniowej. Także we wczesnych stadiach miażdżycy tętnic szyjnych odnotowano obniżone stężenie witaminy D.

Osoby, które mają prawidłowy poziom witaminy D, są w mniejszym stopniu zagrożone zgonem z powodu schorzeń sercowo-naczyniowych.

Czy witamina D jest ważna dla diabetyków?

Wobec tak szerokiego oddziaływania witaminy D na różne tkanki i układy naszego organizmu nasuwa się pytanie o jej znaczenie dla diabetyków. Już w latach 70. pojawiły się pierwsze doniesienia naukowe wskazujące na obecność receptora VDR w trzustce. Dalsze badania wykazały, że niedobór witaminy D upośledza wydzielanie insuliny przez trzustkę. Wyrównanie jej niedoboru usprawnia przemianę proinsuliny do insuliny oraz powoduje poprawę jej wydzielania. Kolejny aspekt działania witaminy D to polepszenie warunków wchłaniania wapnia w przewodzie pokarmowym i jego wykorzystania przez komórki beta trzustki, których sprawne funkcjonowanie jest niezbędne do prawidłowego wytwarzania insuliny.

Prawidłowy poziom witaminy D w organizmie oznacza zmniejszenie ryzyka zachorowania na cukrzycę. Tę zależność wykazało badanie przeprowadzone na 4097 zdrowych mieszkańcach Finlandii, którzy byli obserwowani przez 17 lat. Im niższy był poziom witaminy D we krwi, tym większe było ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2. Inne badania, także przeprowadzone w Finlandii, których wyniki opublikowano w 2014 roku, wskazują na istotną rolę witaminy D w ewentualnym rozwoju cukrzycy typu 1. Dr Mäkinen M. i wsp. zaobserwowali, że zahamowanie częstości zachorowań fińskich dzieci na cukrzycę typu 1 było poprzedzone wyrównaniem stężenia witaminy D we krwi. Zależność tę odkryto podczas prac nad projektem „The Finnish Type 1 Diabetes Prediction and Prevention Project” w latach 1994-2006 na grupie 387 dzieci w południowo-zachodniej Finlandii. Stwierdzono także, że w stanach insulinooporności występuje niedobór witaminy D.

Witamina D a schorzenia onkologiczne

Badania wykazują, że prawidłowy poziom witaminy D w organizmie zmniejsza ryzyko zachorowania na schorzenia nowotworowe, a zwłaszcza raka jelita grubego i raka piersi. Ryzyko to wzrasta przy stężeniu witaminy D poniżej 30 ng/ml. Gdy jej poziom jest prawidłowy, nie ma sprzyjających warunków do rozwoju guzów złośliwych między innymi przez hamowanie rozwoju naczyń krwionośnych w tkankach nowotworowych oraz wspomagane jest zjawisko tzw. apaptozy, czyli zaprogramowanej śmierci komórek nowotworowych.

Eksperci obliczają, że gdyby w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie zwiększono w całym społeczeństwie poziom witaminy D do 40–60 ng/ml, to można by uniknąć około 58 000 nowych zachorowań na raka piersi i około 49 000 na raka jelita grubego.

Niedobór witaminy D wśród Polaków

Badania epidemiologiczne wykazują, że wśród Polaków dość często występuje niedobór witaminy D. Składa się na to kilka czynników, takich jak:

1) położenie geograficzne (49–54 równoleżnik) i związane z tym stosunkowo małe nasłonecznienie od października do marca, niewystarczające dla osiągnięcia właściwego stężenia witaminy D,

2) dość powszechne stosowanie kosmetyków z filtrami chroniącymi skórę przed działaniem promieni UV, a przez to zmniejszenie możliwości syntezy endogennej witaminy D,

3) siedzący tryb życia, przebywanie przez wiele godzin w pomieszczeniach zamkniętych i przez to ograniczony kontakt skóry z promieniami słonecznymi,

4) trudności w dostarczeniu wymaganej dawki witaminy D z pożywieniem.

Wyniki badań naukowych o plejotropowym działaniu witaminy D oraz niekorzystne warunki i niewłaściwy styl życia Polaków powodują, że u wielu osób istnieją wskazania do uzupełnienia niedoborów witaminy D w postaci suplementów diety.