Sport i cukrzyca – udana para

Diabetyk | Styl życia

SPORT I CUKRZYCA – UDANA PARA

Wiadomo że ruch to obok insuliny i diety trzeci filar w leczeniu cukrzycy. Niestety wydaje się on najtrudniejszym elementem układanki, jaką jest „słodkie życie”.
Planowanie leczenia przy stosowaniu wysiłku fizycznego, indywidualnie dla konkretnego pacjenta, może stanowić niemałą trudność zarówno dla lekarza, jak i pacjenta. Ilość spożywanych pokarmów oraz zapotrzebowanie na insulinę można obliczyć w miarę łatwo, natomiast przy wysiłku fizycznym są liczne niewiadome. Ale wszystko da się opanować, trzeba tylko nieco chęci oraz wiedzy na temat mechanizmów naszego organizmu.

Co zyskujemy?
Mówienie o korzyściach płynących z wysiłku fizycznego wydaje się truizmem, w końcu każde dziecko wie, że „sport to zdrowie”. Mimo tego warto uświadomić sobie, jak wielowymiarowy jest to wpływ. Sport daje nam:

  • lepsze samopoczucie,
  • poprawę krążenia krwi i wydolności serca,
  • zwiększenie siły mięśni, zręczności i sprawności ruchowej,
  • lepszą odporność organizmu na infekcje,
  • poprawę ukrwienia kości i zmniejszenie ryzyka osteoporozy,
  • poprawę sprawności układu oddechowego dzięki zwiększeniu się możliwości wentylacyjnej płuc,
  • zmniejszenie ilości tkanki tłuszczowej w organizmie,
  • ułatwienie odchudzania i utrzymanie prawidłowej masy ciała,
  • poprawę wykorzystywania glukozy przez komórki.

Diabetycy mogą do tej listy dopisać kilka nie mniej ważnych kwestii. Uprawianie sportu powoduje, że:

  • wzrasta wrażliwość na insulinę,
  • spada zapotrzebowanie na insulinę,
  • poprawia się kontrola metaboliczna cukrzycy, co jest widoczne i w dobowym profilu glikemii, i w parametrze HbA1c (zwykle niższym latem niż zimą).

Glikemia na starcie
Aktywność fizyczna to drugi obok insuliny czynnik wpływający na obniżenie stężenia glukozy we krwi. By ten mechanizm zadziałał, należy rozpocząć ćwiczenia fizyczne z należytym poziomem glukozy. Inicjacja wysiłku przy zbyt wysokim stężeniu glukozy najprawdopodobniej spowoduje jego dalszy wzrost.

Dlaczego tak się dzieje?
Przy wysokiej glikemii w naszej krwi pojawiają się ciała ketonowe, które, podobnie jak kwasy tłuszczowe, blokują działanie insuliny, uniemożliwiają jej wniknięcie do wnętrza komórek. Aby insulina krążąca z krwią mogła się do nich przedostać, najpierw musi się połączyć z receptorem insuliny znajdującym się na zewnętrznej ścianie komórki, a ciała ketonowe uniemożliwiają to połączenie. Jeżeli w takiej sytuacji mięśnie zaczynają intensywnie pracować pozbawione głównego „źródła zasilania” w postaci glukozy, to zaczynają spalać tłuszcz, co powoduje powstawanie nowych ciał ketonowych. Uruchamia się mechanizm błędnego koła – organizm się zakwasza, a glikemia rośnie.
Gdzie więc przebiega granica dobrej glikemii? Jest ona indywidualna – dla jednych osób będzie to wynik 180 mg/ml, dla innych 210 mg/ml. Najłatwiej się o tym przekonać, używając pasków do badania moczu, które wskazują zawartość ciała ketonowych w moczu (oprócz skali określającej glukozę w moczu wykazują obecność ciał ketonowych).

Słowo o ketonach
W przypadku cukrzycy dochodzi do zwiększonej produkcji ketonów, będących pożywieniem dla serca, mózgu i mięśni w sytuacji braku glukozy. Najprostszą przyczyną wystąpienia tego braku i pojawienia się ketonów we krwi jest brak insuliny. Ciała ketonowe, zwane także „głodowymi”, mogą pojawić się w wyniku unikania pokarmów (głodówki), diety niskowęglowodanowej, wymiotów, spożywania alkoholu. U diabetyków także w czasie znacznego wysiłku fizycznego, niezależnie od tego, z jaką glikemią był on rozpoczynany.