Seksualność a depresja

Wiele osób nadużywa terminu depresja, by opisać stan przygnębienia, którego akurat doświadczają. Gdy choroba ta rzeczywiście ich dotyka, często nie są tego świadomi, co może mieć dla nich szereg negatywnych konsekwencji.

Depresja wywiera niekorzystny wpływ na funkcjonowanie chorego na poziomie intrapsychicznym. Może powodować powstawanie problemów w związku oraz pogłębiać już istniejące. Kłopoty mogą dotyczyć też życia seksualnego.

CZY TO DEPRESJA?
Do osiowych objawów depresji należy zaliczyć:

  • pogorszony nastrój,
  • utratę umiejętności cieszenia się czymkolwiek,
  • utratę energii.

Objawy, o których mowa powyżej, są też kryteriami diagnostycznymi służącymi rozpoznawaniu depresji. Poza wspomnianymi symptomami u chorego mogą wystąpić również zaburzenia apetytu, snu i tempa procesów poznawczych, trudności z koncentracją i zdolnością do myślenia. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że tym objawom w wielu przypadkach towarzyszą zaburzenia lękowe.
Pojawieniu się depresji sprzyjają choroby somatyczne, a zwłaszcza te przewlekle, poczynając od chorób serca, poprzez stwardnienie rozsiane, a kończąc na cukrzycy. Ta ostatnia sama w sobie powoduje problemy w funkcjonowaniu seksualnym. Badania pokazują, że diabetycy częściej chorują na depresję niż osoby bez cukrzycy (24% versus 17%).

CHARAKTERYSTYKA ZJAWISKA
Szacuje się, że nawet ponad 70% osób z depresją może doświadczać różnego rodzaju zaburzeń seksualnych. W ogólnej populacji rozpowszechnienie zaburzeń jest mniejsze – dotyczy 43% kobiet i 31% mężczyzn.

Zaburzenia seksualne u osób z depresją obejmują zaburzenia popędu, podniecenia oraz osiągania orgazmu. Spośród nich na plan pierwszy wysuwa się osłabienie lub zupełny brak pożądania seksualnego. Prowadzi to do zmniejszenia częstotliwości kontaktów seksualnych, czasami nawet do ich całkowitego zaprzestania. Osoby, u których stwierdza się zaburzenia popędu, mogą nie tylko same nie wykazywać inicjatywy w podejmowaniu kontaktów seksualnych z partnerem, ale również nie reagować na inicjatywy drugiej strony.

Zaburzenia popędu pojawia się u 25–75% osób z depresją. Moje doświadczenia zawodowe, jak i wielu moich kolegów, przemawiają za hipotezą, że w przypadku zdiagnozowanej depresji prawie u każdego z chorych można zauważyć tego typu zaburzenia w mniejszym lub większym stopniu nasilenia. Co czwarta kobieta z depresją ma trudności z nawilżaniem pochwy, zaś prawie co drugi mężczyzna ma problemy z utrzymaniem erekcji.
U kobiet, jak i u mężczyzn, u których stwierdzono depresję występują również zaburzenia orgazmu – nawet powyżej 80% z nich może mieć mniejsze lub większe trudności z jego osiągnięciem.

KONSEKWENCJE DEPRESJI
Choć depresja występuje powszechnie, i nawet co piąta kobieta, i co dziesiąty mężczyzna w jakimś okresie swojego życia cierpią z jej powodu, to nie zawsze może ona zostać właściwie rozpoznana zarówno przez nich samych, jak i przez klinicystę.
Mieliśmy pacjentkę, u której wiele objawów wskazywało na awersję seksualną (niechęć do partnera, brak pożądania). Pod tym kątem była też leczona przez trzy miesiące, niestety bezskutecznie. Nie wzięto jednak pod uwagę, że za problemami w sferze seksualnej kryje się właśnie depresja. Dopiero kilkunastotygodniowe leczenie tej choroby okazało się skuteczne, dzięki czemu stan psychiczny pacjentki uległ wyraźnej poprawie. Jeszcze w trakcie terapii nastąpił powrót pożądania seksualnego.