Jak mądrze chwalić dziecko?

Bardzo istotne jest, aby nasze dziecko czuło się akceptowane, ważne i docenione. Warto odpowiedzieć na pytanie, jak chwalić je we właściwy sposób?

Opisuj to, co widzisz

Staraj się mówić o konkretach. Jeżeli widzisz, że dziecko właśnie posprzątało w swoim pokoju, spróbuj po prostu opisać, co widzisz. Oto przykład: „Widzę, że posprzątałeś w pokoju. Łóżko pościelone, książki i zeszyty poukładane w szafce, a klocki w szufladzie. Jakoś tak od razu przybyło tu miejsca (z uśmiechem)”. Jeżeli dziecko pomogło ci w pracach domowych, zamiast komunikatu „Super! Dzięki. Wiedziałam, że można na tobie polegać”, spróbuj użyć takiego: „Świetnie! Odkurzenie i umycie podłogi pozwoli mi zaoszczędzić sporo czasu. Dzięki za pomoc! To była bardzo miła współpraca”. Jeżeli dziecko samodzielnie zbadało poziom cukru, podało insulinę czy wyliczyło wartość wymiennikową posiłku, nie uogólniaj „Doskonale sobie radzisz!”. Więcej korzyści przyniosą słowa: „Jestem pod wrażeniem twojego wymiennikowego rozeznania” albo „Dobrze poradziłeś sobie dzisiaj z podaniem korekcyjnej insuliny. Gratuluję!”

 Dlaczego właśnie tak? Powodów jest kilka:

  • Przede wszystkim jeszcze raz pokazujesz dziecku, jakich działań jest autorem, jakie  sukcesy odniosło, jakie nowe umiejętności udało mu się rozwinąć.
  • Unikasz ogólnej oceny, która generować może różne nieprzyjemne emocje. Na przykład  lęk i obawę, że „przecież następnym razem może mi się nie udać tak super obliczyć sobie  korektę”. Warto też mieć na uwadze, że nadmierny entuzjazm i przesadne „zachwalanie”  dziecka może zacząć działać jak presja.
  • Nie tracisz wiarygodności w oczach dziecka – „Przecież jest jeszcze wiele rzeczy, których  nie rozumiem i z którymi sobie nie radzę. W zeszłym tygodniu trzy razy miałem ponad  trzysta cukru”.

Mów szczerze

W swoich przekazach bądź autentyczny. Czasami może to wymagać od ciebie pewnego wysiłku i kreatywności. Jak tu mądrze chwalić, jak wzmacniać pewność siebie i swoich działań, kiedy widzisz, że dziecko nie staje na wysokości zadania? Po pierwsze trzeba pamiętać, by nie wymagać od dziecka zbyt wiele, nie ustawiać poprzeczki za wysoko. Nie wzmacniaj też w dziecku przekonania, że sukces to realizowanie oczekiwań innych. A po drugie – nawet, gdy widzisz, że dziecko nie daje sobie z czymś rady, znajdź choć jeden element czynności bądź szczegół jej efektu, który warto docenić. Inna sprawa to doceniać samo podejmowanie prób!

Opisuj, co czujesz

O tym warto pamiętać w sytuacji, kiedy zastanawiasz się nad tym, czy chwalić za coś, co dziecko powinno było zrobić lub robić zawsze. Zamiast reagować słowami „wreszcie zachowywałeś się jak należy” albo „w końcu trochę zmądrzałeś” itp., warto powiedzieć po prostu, jak ty się z tym czujesz. Przykładem niech będzie sytuacja zakupów, na które przeważnie zabierasz swojego kilkuletniego brzdąca. I przeważnie kończą się one płaczem i krzykiem, gdy nie chcesz kupić tego, co twoje dziecko akurat sobie zażyczyło. Tym razem jednak sytuacja się nie powtórzyła. Co wtedy powiedzieć? „Dzisiejsze zakupy sprawiły mi dużą przyjemność” albo „bardzo miło spędziłam czas na zakupach z tobą”.

Czego unikać?

  • Pochwał, w których kryją się poprzednie słabości czy niepowodzenia:
    „Dzisiaj poszło ci o wiele lepiej niż wczoraj”. „Chyba w końcu zaczynasz rozumieć, o co  chodzi z tymi wymiennikami”.
  • Porównań, które wzmacniają rywalizację, będącą często źródłem niepotrzebnego napięcia i  stresu.
    Uczymy się nowych rzeczy, rozwijamy nowe umiejętności nie po to, żeby koniecznie być lepszym od kogoś, żeby kogoś pokonać. Warto mieć przekonanie, że robimy to dla siebie. Naszym celem jest samorealizacja, rozwijanie swoich talentów i możliwości.
  • Stwierdzeń typu: „Wiedziałem, że sobie poradzisz. Moja krew!”, „Wiedziałam, że cię na to  stać!”, „Jestem z ciebie taka dumna!”.
    Zamiast tego ostatniego komunikatu lepiej powiedzieć: „możesz być z siebie naprawdę dumny” albo „możesz być zadowolony z efektów swojej pracy”. Nie odbierajmy dziecku satysfakcji z jego osiągnięć! Dwa pierwsze przekazy natomiast z pewnością nie mają na celu docenienia dziecięcych osiągnięć. Takie komunikaty pozbawiają osiągnięcia i sukcesy dziecka ich wyjątkowości. Pamiętajmy o tym zwłaszcza w kontekście zdobywania przez dziecko nowych umiejętności z obszaru czynności samokontroli. To, co tobie może wydawać się drobnostką, dla dziecka może być ważnym krokiem do przodu!

mgr Karolina Dębska-Stępień
psycholog kliniczny
www.psycholog-cukrzyca.pl

Tekst napisany na podstawie rozdziału V książki A. Faber, E. Mazlish, Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.