Tajniki depilacji

Marta Olszewska

Wymysł oparty na kulcie ciała, uniwersalna potrzeba higieniczna czy rytualny zabieg pochodzący ze starożytnych kultur? Cokolwiek powiedzielibyśmy o depilacji, jej popularność w nowożytnym świecie jest niezaprzeczalna, a mnogość metod i środków tak duża, że umożliwia bezbolesne pozbycie się zbędnego owłosienia z każdego miejsca na ciele – także diabetykom.

Wydawać by się mogło, że toczona ze zmiennym skutkiem batalia o gładkie, bezwłose ciała kobiet, a ostatnio także mężczyzn – to jeden z najnowszych, liczonych zaledwie w dekadach, wynalazków współczesności. Nic podobnego.

Cukrem, nicią, depilatorem…

Zwyczaj usuwania włosów z ciała i twarzy pamięta przynajmniej czasy starożytnego Egiptu, gdzie podyktowany był nie tylko względami higienicznymi (upały w krajach śródziemnomorskich sprzyjały rozwojowi infekcji), ale też estetycznymi, społecznymi i religijnymi. Gładkie ciało wpisywało się w obowiązujący kanon piękna, a dokładnie ogolona twarz świadczyła o statusie społecznym.

Wśród najstarszych, tradycyjnych metod usuwania owłosienia królowało golenie, np. ostrzem z brązu, ale też depilacja preparatami na bazie naturalnych ekstraktów roślinnych, glinek i wosków pszczelich, z których chętnie korzystała m.in. Kleopatra. Mieszkanki całego Bliskiego Wschodu stosowały do depilacji również pastę cukrową. Popularne były też silne skręcone nici jedwabne, gwarantujące bezbolesne i trwałe pozbycie się owłosienia. Dobrze znaną, choć pracochłonną i dość bolesną metodą było, stosowane zwłaszcza wśród Rzymianek, wyrywanie włosków za pomocą pęsety.

Krótkie życie włosa

Depilację dzieli się zwykle na czasową i trwałą – pierwsza polega na usuwaniu tej części włosa, która znajduje się ponad powierzchnią skóry i pozostawieniu jego cebulki w stanie nienaruszonym. Wyróżnia się tu techniki mechaniczne, czyli golenie żyletką, maszynką, depilatorem, pęsetą, nicią, woskiem, a także chemiczne, obejmujące wszelkie kremy i pianki, które osłabiają i rozpuszczają włos na powierzchni skóry. Do depilacji zalicza się też rozjaśnianie włosów, choć to coraz mniej popularny i nie usuwający problemu zabieg.

Nieśmiertelna maszynka czy depilator?

Najtańszy z wymienionych, a zarazem szybki i bezbolesny sposób, to golenie maszynką, którą zastosować możemy do każdej części ciała. Minusem jest krótkotrwały efekt – po zabiegu włosy odrastają w ciągu dwóch dni – a także ryzyko podrażnień i otarć naskórka.

Główna zaleta depilatora elektrycznego to długotrwały efekt, który utrzymuje się średnio ok. 3–4 tygodni za sprawą zamontowanych w urządzeniu sprężynek, które wyrywają włosy z cebulkami. Główna wada – ból, jaki powoduje. Dla jego złagodzenia niektóre depilatory wyposażone są w funkcje masowania i chłodzenia. Zabieg najlepiej przeprowadzać po kąpieli, wymasowawszy uprzednio ciało gąbką lub rękawicą kąpielową, by podnieść włoski – podhodowane do długości pół centymetra (krótsze zostaną przez depilator ucięte, nie wyrwane). Zagrożenie – stany zapalne i wrastanie włosów w skórę.

Wosk albo srebro

Depilacja woskiem bywa niekiedy odradzana osobom z cukrzycą, choć to kwestia indywidualna i wymagająca konsultacji. Zabieg można wykonać w gabinecie lub samodzielnie, na każdej części ciała, włącznie z twarzą. Do minusów zaliczyć jednak należy bolesność i ryzyko wystąpienia stanu zapalnego wokół mieszka, wrastanie włosów i podrażnienia skóry. Udoskonaloną techniką woskowania jest tzw. srebrna depilacja, polegająca na zastosowaniu w składzie mikrosrebra, które zapobiega powstaniu podrażnień i ma działanie bakteriobójcze.

Nitkowanie

Ciekawą alternatywą jest nitkowanie, czyli tzw. threading. Bezbolesna, higieniczna, nie wywołująca alergii i tania. Pozwala na usuwanie nawet najkrótszych i najcieńszych włosków. Idealnie nadaje się do depilacji brwi i twarzy. Współcześnie do nitkowania używa się nici bawełnianej, której skręcone włókna chwytają i wyrywają włos. Efekt utrzymuje się do nawet kilku tygodni. Nitkowania można nauczyć się na kursach, ale też z internetu, w którym znajdziemy sporo filmów instruktażowych.

Depilacja chemiczna

Do technik bezbolesnych należą również metody depilacji chemicznej. Przeznaczone do niej kremy i pianki zawierają pochodne kwasów, które rozpuszczają białko budulcowe włosa. Po nałożeniu preparatu na skórę należy więc odczekać parę minut i usunąć kosmetyk za pomocą szpatułki lub pod bieżącą wodą. Początkowo odrosty pojawiają się dopiero po 5–7 dniach i są miękkie, a przy systematycznym używaniu takich kosmetyków włosy stają się cieńsze i słabsze. Minusy – podrażnienia skóry, zwłaszcza u osób z jasną cerą (przed zabiegiem trzeba zrobić próbę uczuleniową) i drażniący zapach kosmetyków.

Depilacja a cukrzyca

W przypadku cukrzycy kwestia ewentualnych podrażnień towarzyszących depilacji odgrywa szczególnie znaczącą rolę. Jak mówi dr Małgorzata Huczek z kliniki NovaDerm: – Cukrzyca może powodować wiele dolegliwości skórnych, takich jak zakażenia bakteryjne i grzybicze, zmiany pęcherzowe, stwardnienia. Skórę diabetyka cechuje nadmierna suchość, złuszczanie, skłonność do zmian wypryskowych, zmniejszone wydzielanie potu, świąd i gorsze gojenie ran. To prowadzi do zwiększonej zachorowalności na schorzenia ropne. Wrotami zakażenia jest uszkodzona skóra bądź słabiej rozwinięta bariera skórno-naskórkowa u diabetyków, stąd obawy przed urazami skóry, na jakie niewątpliwie naraża depilacja. Dodatkowym problemem jest skłonność do nadmiernego owłosienia i problemy, z jakimi spotykają się chorzy na cukrzycę w gabinetach kosmetycznych lub lekarskich, gdy proszą o wykonanie depilacji. Niestety, powodem licznych odmów jest ograniczona wiedza lub niedostateczna możliwość pomocy przy możliwych powikłaniach.

Czy oznacza to, że diabetycy mają rezygnować z depilacji? Bynajmniej, uspokaja dr Huczek: – Pacjenci z cukrzycą wyrównaną, dobrze prowadzoną, z prawidłowymi wartościami glikemii mogą jak najbardziej korzystać ze wszystkich metod depilacji, pod jednym warunkiem – powinni być po wykonanym zabiegu pod opieką dermatologa, który w razie konieczności zaleci odpowiednio dobrane preparaty lecznicze bądź pielęgnacyjne.

Epilacja

Podobnie bezpieczna dla diabetyków – przy zachowaniu środków ostrożności i wyrównanej cukrzycy – jest epilacja, czyli trwała metoda usuwania owłosienia. W technikach epilacji włos usuwany jest wraz z częściami zlokalizowanymi w skórze właściwej.

Do technik epilacji zaliczamy depilację laserową, elektroepilację i depilację ultradźwiękami. Przed ich zastosowaniem należy pamiętać o podstawowych zaleceniach. – Metodę epilacji powinien indywidualnie dla każdej osoby dobierać lekarz, który ocenia stan skóry oraz ryzyko ewentualnych powikłań. Przeciwwskazaniami są ciąża, opryszczka, zakażenia bakteryjne, niewyrównana cukrzyca, kuracje hormonalne (z wyjątkiem antykoncepcji). Co najmniej miesiąc przed pierwszym zabiegiem epilacji nie wolno stosować kremów z retinolem, leków światłouczulających (antybiotyki, retinoidy), opalać się, depilować woskiem lub depilatorem mechanicznym. Przez sześć tygodni po serii zabiegów należy aplikować kremy z wysokimi filtrami UV i nie opalać się – mówi dr Huczek.

Wszystkie techniki epilacji są czasochłonne, bolesne i kosztowne. Co więcej, ponieważ włos może być zniszczony tylko w aktywnej fazie wzrostu, niezbędne jest wykonanie serii zabiegów.

Rekordy popularności bije depilacja laserowa, która zapewniać ma efekt na lata. Zabieg polega na wielokrotnym naświetlaniu włosów laserem o różnej długości fali odpowiednim do koloru włosa i opiera się na zjawisku selektywnej fototermolizy. – Depilacja laserowa to zabieg dla wszystkich, również dla diabetyków, ale warunkiem jest wyregulowana glikemia. Laser nie tylko pomaga utrzymać właściwy stan i wygląd skóry, ale również zapobiega nieprawidłowemu wzrostowi włosa. Bardzo ważnym krokiem jest jednorazowa próba na małym fragmencie skóry. Pozwoli ona zaobserwować reakcję skóry. Lasery o małej mocy (niskoenergetyczne, zimne, kosmetyczne) rzadziej podrażniają skórę niż wysokoenergetyczne (ciepłe, lekarskie), ale również słabo działają na włosy, są więc mniej skuteczne. Prawidłowo po zabiegu występuje zaczerwienienie skóry, które zwykle ustępuje po 1–2 godzinach, czasami po 1–2 dniach.

Elektroepilacja

Coraz więcej zwolenników zdobywa też elektroepilacja, zwana epilacją igłową, która polega na wprowadzeniu do mieszka włosa miniaturowej sondy (igły) ze stali chirurgicznej. Płynący przez nią impuls elektryczny powoduje trwałe uszkodzenia w macierzy włosa, uniemożliwiając jego wzrost. W zależności od rodzaju emitowanych impulsów wyróżnia się trzy rodzaje tej techniki – elektrolizę, wykorzystującą prąd stały, który przepływa przez tkankę między dwiema elektrodami, termolizę, wykorzystującą prąd zmienny o niskim napięciu i wysokiej częstotliwości, i blend wykorzystujący prąd stały i zmienny, co powoduje chemiczne i termiczne uszkodzenie mieszka włosowego. Blend to zabieg najmniej bolesny, najbardziej skuteczny i … najdłużej trwający.

Depilacja ultradźwiękowa to jedna z najnowszych metod. Zabieg wykonuje się na pojedynczych włosach. Najskuteczniejsza jest depilacja ultradźwiękowa z enzymami – po wstępnej depilacji woskiem wprowadza się w głąb skóry za pomocą ultradźwięków enzymy, uszkadzające komórki macierzy odpowiedzialne za wytwarzanie włosów. Zabieg powtarza się przez kolejne dwa dni. Cały cykl należy przeprowadzić kilkukrotnie w odstępie 4–6 tygodni.

Bez zadraśnięć

Sekret powodzenia depilacji to również właściwe przygotowanie skóry i troska o jej stan po zabiegu. Aby zapobiec wrastaniu włosków po depilacji mechanicznej, podrażnieniom i stanom zapalnym, dobrze jest podczas kąpieli nacierać skórę szorstką rękawicą, która usunie martwy naskórek, a przed samym zabiegiem wykonać peeling, który odsłoni wrośnięte włoski. Po skończonej depilacji nie używamy mydła ani płynów pod prysznic, lecz spłukujemy ciało czystą wodą, osuszamy i smarujemy kremem lub balsamem podepilacyjnym, zawierającym substancje, które działają przeciwzapalnie i kojąco, łagodząc podrażnienia i opóźniając odrastanie włosków.

Warto zainteresować się też dermokosmetykami, zwłaszcza przy cukrzycy. Z mojej wiedzy wynika, że nie ma specjalnej linii kosmetyków przeznaczonej do depilacji u diabetyków, są natomiast linie kosmetyków przeznaczone do pielęgnacji skóry suchej, z tendencją do drobnego złuszczania, charakterystycznej dla diabetyków. Preparatami szczególnie polecanymi są dermokosmetyki dostępne bez recepty w aptece, które spełniają role niemalże leków stosowanych miejscowo – są to emolienty. Oparte na bazie parafiny ciekłej, która zapobiega ucieczce wody ze skóry, zostawiają na skórze film, odbudowując uszkodzoną barierę skórno-naskórkową i utrudniając drobnoustrojom penetrację i nadkażenia. Zapobiegają powstawaniu suchości, zmniejszają zdecydowanie świąd.

Dodatkowo, jak przypomina dr Huczek – Przez kilka dni po depilacji nie powinno się używać spirytusu, dezodorantów ani toników na bazie alkoholu. Nie można trzeć skóry ręcznikiem, czy wystawiać jej na działanie promieni słonecznych. Dobrze byłoby używać kremów lub maści antybiotykowych, dezynfekujących uszkodzoną skórę.