Relaksacja – zdrowie w naszych rękach

Relaksacja to szansa na zdrowie w wymiarze, z której niezupełnie zdajemy sobie sprawę. A minęło już z górą 30 lat, odkąd H. Benson i K. R. Pelletier, lekarze, klasycy badań teoretycznych i klinicznych w tej dziedzinie, opublikowali pierwsze prace na ten temat.
Termin relaksacja wywodzi się z łaciny, od słowa relaxatio (ulżenie, złagodzenie) i relaxare (rozwiązać, rozluźnić, ulżyć), skąd weszło do języka angielskiego – relaxation. Relaksacja jako świadomie stosowana metoda redukcji napięcia psychicznego i fizycznego, a zarazem droga do doświadczania wewnętrznej integracji i sztuka uzdrawiania, pojawiała się w kulturach archaicznych wszystkich znanych nam cywilizacji.

SPOKÓJ ZE ŹRÓDŁA
Starożytne medycyny Grecji, Egiptu, Indii i Chin – by wymienić te najbardziej znane – rozumiały zdrowie jako stan sakralnej równowagi. Naturalny ład integralnej całości, głębokiej jedności mikrokosmosu (indywidualnego, ludzkiego, ziemskiego ładu kosmicznego) i makrokosmosu (boskiego ładu Wszechświata). Chorobę pojmowano jako proces głębokiego doświadczania, a zarazem oczyszczania i uświęcania tej relacji, czyli innymi słowy regulację integralnego systemu.
Na obrzeżach starożytnego świata greckiego, nad Morzem Czarnym w Olbii przetrwały kościane tabliczki (V w p.n.e.), wspaniałe świadectwa misteriów orfickich, z napisem: bios thanatos bios – życie śmierć życie. Ten dający do myślenia ślad wskazuje wyraźnie, obok wielu innych świadectw, na fakt, iż relaksacja jako osiągnięty stan lub świadomie regulowany proces jest obecna w każdym doświadczeniu optymalnym. Psycholog M. Csikkszentmihalyi opisał je jako „przepływ”, a A. Maslow określił doświadczeniem szczytowym. W psychologii systemu introspekcji dzogczen, wywodzącej się z archaicznej, przedbuddyjskiej tradycji tybetańskiej bon, istnieje termin szi ne – „ciche spoczywanie w uspokojeniu”. Jeśli istnieje najprostsza, a zarazem trafna i przejrzysta definicja relaksacji, to jest nią szi ne.

Pierwszy teoretyczno-filozoficzny, a zarazem praktyczny i pedagogiczny system ćwiczeń relaksacyjno-koncentrujących powstał ponad 2500 lat temu w Indiach. Minęło wiele stuleci, zanim cywilizacja Zachodnia odkryła trening autogenny i zwróciła swe naukowe zainteresowania ku metodom relaksacji i medytacji, badanym i opracowywanym przez nauczycieli wielu szkół i systemów Wschodu.
Intuicyjnym, holistycznym medycynom starożytności zawdzięczamy dwie uniwersalne metody leczenia, o wybitnych zaletach profilaktycznych: masaż i gimnastykę. Obie te metody twórczo wykorzystują zdolność organizmu do relaksacji, a w efekcie – samoregulacji.

SAMOREGULACJA
O ile pionierska praca H. Selye’a, poświęcona wpływowi stresu negatywnego na zdrowie i życie człowieka, Stres życia (H. Selye, The stress of life, McGraw-Hill Book Company, Inc., New York 1956) została stosunkowo szybko przetłumaczona na język polski, o tyle książki Bensona i Pelletier’a, uczonych i wybitnych lekarzy, są w Polsce nieznane. Fizjologia relaksacji przez nich opisana wskazuje na niezwykły potencjał tego zjawiska.
Jako fenomen wielowymiarowy, relaksacja uświadamia nam samoregulacyjne i samoorganizacyjne własności systemu otwartego, jakim jest nasz organizm psychofizyczny w relacji ze środowiskiem – biologicznym, społecznym, kulturowym.
Potencjał samoregulacji (częściowo poddający się pomiarom) jest zdolnością utrzymywania równowagi w warunkach niesprzyjających zdrowiu, a nawet życiu (stres negatywny), a także korzystnej stymulacji własnego procesu zdrowienia. Potencjał samoorganizacji – zdolność do pozytywnych przemian świadomości związanych z szeroko i głęboko pojmowanym rozwojem – ma wymiar twórczego działania w każdej sytuacji stawiającej przed nami trudne wyzwania.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

NAJNOWSZE

Skip to content