Na własnej skórze

Czyli jest szansa na pozbycie się „pajączków”. A co np. ze zmarszczkami?

Tutaj zalecam już dużą ostrożność i odradzałabym osobom chorym na cukrzycę tego rodzaju zabiegi upiększające. Obecnie znane są różnego rodzaju peelingi do usuwania blizn i przebarwień. Do odmłodzenia i odświeżania skóry stosuje się mezoterapię, dermabrazję lub wypełnianie fałd i zmarszczek skórnych. Są to metody znacznie bardziej inwazyjne niż depilacja, dochodzi w nich do obnażenia naskórka, czyli do niebezpieczeństwa zakażenia. W tym przypadku każdy niespodziewany wzrost cukru, każde najmniejsze zaniedbanie kosmetyczne czy higieniczne może przerodzić się w poważne zapalenie skóry.

Obawiam się, że dla makijażu permanentnego też nie będzie zielonego światła.

Nie zaleca się wykonywania tego typu zabiegów. Jeśli pacjentka uprze się na zrobienie kreski nad okiem bądź konturów ust, to oczywiście ma do tego prawo, ale na własne ryzyko i odpowiedzialność. Makijaż permanentny polega na wstrzykiwaniu barwnika za pomocą igły, przy czym operuje się jedną igłą, wbijając ją w skórę z milimetrowymi odstępami. To wielokrotne wbijanie i wyjmowanie igły niesie ze sobą ryzyko miejscowego zakażenia skóry.

Co zatem z wszelkimi znamionami na skórze? Nie mówię o tych niebezpiecznych, ale takich, które w naszym mniemaniu po prostu nas szpecą.

Takie szpecące nas zmiany możemy usuwać, ale pod warunkiem zakwalifikowania do zabiegu przez lekarza i pozostawania pod bezwzględnym dozorem lekarskim, zwłaszcza po zabiegu, w okresie gojenia się miejsca po usunięciu zmiany, i przy 100-procentowym zachowaniu zasad antyseptyki.

Suchość skóry

Suchość skóry to objaw towarzyszący wielu chorobom, w tym również cukrzycy. W wyniku uszkodzenia nerwów obwodowych następuje dysregulacja w procesach wydzielania potu i łoju. Są one regulowane przez skurcz naczyń, ale też na drodze neurologicznej. Kiedy zaburzona jest kontrola wydzielania drobnymi włóknami nerwowymi w skórze, to wydzielina jest mniejsza, a skóra bardziej sucha niż u zdrowego człowieka.

Nadpotliwość

Uszkodzone nerwy owszem mogą powodować nadmierne wydzielanie potu, ale jest osobniczo zmienne. Nie każdy diabetyk poci się nadmiernie i nie każdy ma suchą skórę. Zbyt duża potliwość często wiąże się z podwyższonym poziomem glukozy – kiedy metabolizm jest szybszy, organizm bardziej pobudzony, to i ilość wydzielanego potu może być znaczna.

MM