Problem preparatu insuliny czy diety?

Poza klasycznymi od kilku lat dostępne są analogi insuliny, czyli preparaty, które zawierają zmodyfikowaną pod względem budowy cząsteczkę tego hormonu. Ta zmiana budowy chemicznej uzyskana na drodze inżynierii genetycznej ma na celu uzyskanie innej charakterystyki działania niż naturalna insulina. Powstają w ten sposób preparaty o szybszym i krótszym działaniu lub o przedłużonym działaniu z względnie stałym stężeniem w ciągu doby nawet po jednokrotnym podaniu. Przykładowo, analog insuliny o szybkim działaniu zaczyna swą aktywność po ok. 10–30 minutach, szczyt uzyskuje w czasie 0,5 do 3 godzin i kończy po 3–5 godzinach.

Dla porównania, dla klasycznej insuliny krótko działającej wartości te to odpowiednio: 30 minut, 1–5 godzin, ok. 8 godzin. Z kolei przykładowy analog długo działający zaczyna działanie po 1–2 godzinach i kończy po 24 godzinach, praktycznie bez wyraźnego szczytu. Podobnie dla porównania, dla insuliny typu NPH będą to wartości: początek 1–4 godzin, szczyt 4–12 godzin, koniec 14–26 godzin. Te charakterystyki działania winny być zestawione z dobowymi profilami glikemii pacjenta w celu ich analizy i rozważenia zmian dawek insuliny lub ewentualnej zmiany typu preparatu. Jeśli decydujemy się na taką zmianę, to musi to być wyraźnie uzasadnione przebiegiem profilu glikemii. Należy też zwrócić uwagę, że w przypadku utrzymujących się problemów z wyrównaniem cukrzycy nie można bazować jedynie na podnoszeniu dawek insuliny. Przy dobowej dawce insuliny, która przekracza 60 jednostek, należy liczyć się z insulinoopornością, czyli osłabieniem działania insuliny. To powinno tym bardziej skłaniać do przyjrzenia się zasadom diety.

Wszyscy za oczywistość przyjmują fakt, że dawkę insuliny mierzymy bardzo precyzyjnie za pomocą jednostek, podając ją w strzykawce lub penem. A posiłki? Niektórzy pacjenci sądzą, że wystarczy tu wyczucie. A co będzie, jeśli odczucie głodu spowoduje nadmierne odżywianie? Uzyskanie wyrównania metabolicznego w cukrzycy oznacza również, że posiłki i dawki insuliny muszą być w równowadze. Aby tego dokonać, potrzebny jest sposób ilościowego określenia spożywanych pokarmów przez pacjenta z cukrzycą.

Trzeba by ważyć wszystkie produkty, analizować ich skład i na tej podstawie obliczać kaloryczność i potrzebne dawki insuliny. Praktycznie byłoby to trudne, dlatego wymyślono system wymienników węglowodanowych. Pozwalają one obliczyć liczbę węglowodanów w posiłkach w stopniu dostatecznym dla leczenia, a jednocześnie możliwym do stosowania na co dzień. Podstawą jest tu przyjęcie wspólnego mianownika, czyli ilości danego pokarmu zawierającej 10 g węglowodanów. Na podstawie tabelek dostępnych we wszystkich podręcznikach dla pacjentów można sprawdzić, jaka ilość danego produktu odpowiada jednemu wymiennikowi węglowodanowemu (czyli zawiera owe 10 g węglowodanów). Miary „codzienne” zaś to np. jedna kromka, łyżka stołowa, pół szklanki danego produktu itp. Sposób ten umożliwia utrzymanie zbliżonych ilości węglowodanów w kolejnych posiłkach, przy zachowaniu ich różnorodności. Jeśli zatem na śniadania, obiady i kolacje w ciągu kolejnych dni będziemy spożywać podobną zawartość węglowodanów, to znakomicie ułatwi to wyrównanie profilu glikemii. Pacjent i lekarz od tej pory będą dysponowali dwoma sposobami korekty dobowego profilu glikemii. Tak przygotowani będą mogli skutecznie podejmować zmiany rodzaju insuliny, jeśli zajdzie taka potrzeba.

dr n. med. Piotr Barczyński