Nerki skrupulatnie kontrolowane

Obecnie diabetycy mają szansę na coraz wcześniejsze wykrywanie nieprawidłowości w pracy nerek, natomiast pacjenci z już zdiagnozowanym upośledzeniem ich funkcji mają dostęp do leczenia nerkozastępczego. Coś, co dzisiaj wydaje się oczywistością, jeszcze 40 lat temu praktycznie nie funkcjonowało. O olbrzymim postępie w leczeniu diabetyków z nefropatią cukrzycową mówił prof. dr hab. n. med. Bolesław Rutkowski. Z kolei dr hab. n. med. Małgorzata Myśliwiec dzieliła się z uczestnikami gdańskiej konferencji swoimi doświadczeniami w diagnostyce i leczeniu najwcześniejszych zmian w nerkach u chorych na cukrzycę.

CUKRZYCA I NERKI – ZWIĄZEK WYSOKIEGO RYZYKA
Cukrzyca przez wiele wieków była traktowana jako choroba nerek. Z upływem czasu „oddano” ją endokrynologom, którzy obecnie przekształcili się w diabetologów. W opisie z 1 w. p.n.e, odnoszącym się do cukrzycy, czytamy: „życie jest krótkie, bolesne, nieprzyjemne, pragnienie nie do ugaszenia, a pęcherz i nerki nie przestają produkować moczu”. Opis ten w pełni zgadza z tym, co dzisiaj wiemy o chorobie, choć fakt, że cukrzyca nie jest schorzeniem nerek odkryto dopiero w XVIII w. Jest jednym z zaburzeń endokrynnych, w których występuje nadprodukcja hormonów wykazujących działanie kontrregulacyjne w stosunku do insuliny. Będąc chorobą endokrynną, negatywnie wpływa na pracę nerek, przede wszystkim powodując cukrzycową chorobę nerek, której pierwsze opisy histopatologiczne pochodzą z XIX w.

Historia opieki i leczenia nefrologicznego u diabetyków jest stosunkowo krótka. Warto jednak uświadomić sobie, mówił prof. Rutkowski, że jeszcze w 1972 r. twierdzono, iż pacjentów z nefropatią cukrzycową i z niewydolnością nerek nie warto dializować, bo ich życie i tak będzie bardzo krótkie, a terapia tylko przedłuży ich cierpienie. W latach 70. ubiegłego wieku na konferencjach medycznych w ogóle nie poruszano tematu nefropatii cukrzycowej czy też schyłkowej niewydolności nerek w cukrzycy. W rejestrze Europejskiego Towarzystwa Dializ i Transplantacji, przekształconego w Europejskie Towarzystwo Nefrologiczne, jeszcze w 1970 r. wśród 800 pacjentów leczonych dializami jedynie 13, czyli 0,5%, miało cukrzycę. Przełamywanie barier medycznych i psychologicznych w kwalifikacji pacjentów w cukrzycą do leczenia nerkozastępczego następowało stopniowo. W Stanach Zjednoczonych w latach 70., w Europie Zachodniej w latach 80., w Europie Środkowej i Wschodniej jeszcze 10 lat później. W Polsce w 2000 r. znikły dla diabetyków z nefropatią jakiekolwiek bariery w dostępności dializoterapii.

POZYTYWNE EFEKTY
– Leczenie nerkozastępcze w Polsce to wielce pozytywne zjawisko, jego rozwój od lat 90. do dzisiaj pozwala nam na leczenie dializami około 600 pacjentów na tysiąc osób z chorobą nerek – mówi prof. Rutkowski. Pozytywów wydaje się być więcej. Dane z 2008 r. mówią, że mimo iż rośnie liczba chorych na cukrzycę, to statystyka schyłkowej niewydolności nerek osiągnęła pewną stałą wartość, a w ostatnich latach da się nawet zauważyć lekki spadek występowania tych przypadków. Taki stan rzeczy zawdzięczamy temu, że w ostatnim czasie wzrosło wśród chorych na cukrzycę zużycie inhibitorów konwertazy i receptora angiotensyny oraz leków obniżających ciśnienie.