Śpij na zdrowie

Aby spokojnie zasnąć…

Należy przestrzegać kilku określonych zasad. Pomogą one przygotować nasz umysł do snu i ograniczyć ilość nieprzespanych nocy, wykształcając odpowiedni nawyk zasypiania.

Ważne, aby posiłek zjeść co najmniej 3 godziny przed snem, w razie głodu ratując się jedynie bardzo małą przekąską. Sypialnia powinna być miejscem przeznaczonym tylko do spania. Warto zadbać, by miała uspokajający wystrój. Przed pójściem spać koniecznie trzeba ją wywietrzyć, a miarę możliwości spać przy otwartym oknie. Łóżko ma służyć do spania i do miłości. Oglądajmy telewizję, czytajmy książki i rozwiązujmy krzyżówki w innym pomieszczeniu. Mocna kawa, herbata i alkohol nie pomagają zasnąć – po alkoholu (czasem stosowanym jako środek nasenny) sen jest płytki i przerywany. Mimo że ostatnio zachwala się prozdrowotne działanie krótkich drzemek w ciągu dnia, osoba cierpiąca na bezsenność musi ich unikać. Nigdy też nie powinna spędzać w sypialni i w łóżku więcej czasu niż trzeba. Gdy sen nie przychodzi, lepiej zająć się innym uspokajającym umysł zajęciem: czytaniem, słuchaniem muzyki, itp. Jeśli to nie pomoże, można sięgnąć po tabletkę. W przypadku przedłużających się problemów ze snem warto zwrócić się do poradni zaburzeń snu, a jeśli te są niedostępne, to do internisty lub psychologa.

Lęk przed bezsennością

O problemach ze snem i sposobach na ich wyeliminowanie rozmawiamy z dr. Michałem Skalskim, organizatorem i kierownikiem Poradni Leczenia Zaburzeń Snu (pierwszej tego typu poradni w Polsce).

Czy ludzie lekceważą bezsenność, czy przykładają do niej zbyt dużą miarę?

Generalnie ludzie nie zwracają uwagi na sen. Zaledwie 1/3 pacjentów, którzy mają kłopoty ze snem, zwraca się z tym do swoich lekarzy. Pytani w badaniach epidemiologicznych, dlaczego tak się dzieje, odpowiadają, że nie uważają tego za aż tak duży problem. Nawet lekarze nie do końca uznają bezsenność za duży problem medyczny. Gdy jednak pacjenci trafią już do nas, do Poradni Leczenia Zaburzeń Snu, okazuje się, że przyczyną utrwalania bezsenności jest przykładanie nadmiernej wagi do snu. U człowieka, który zaczyna nieco gorzej spać, bez względu na to z jakiego powodu, uruchamia się rodzaj patologicznych, utrwalających bezsenność zachowań. Prosty przykład – osoby śpiące dobrze spędzają w łóżku mniej czasu od tych, które cierpią na bezsenność. Im bardziej bowiem zajmujemy się swoim snem, myślimy o nim, zamartwiamy się, tym jest on gorszy.

Jak można sobie poradzić z tym paradoksem?

Pacjentom, którzy miewają tylko problemy ze snem (dotyka ich tzw. bezsenność przygodna) radzimy, aby zwracali większą uwagę na higienę snu, uregulowali tryb życia, nie zarywali nocy, itp. Natomiast ludzi cierpiących na przewlekłą bezsenność uczymy poza higieną snu odrywania myśli od bezsenności.