Od decyzji do działania

Ustalając plan działań, trzeba pamiętać, by był on na tyle elastyczny, aby można go było dostosować do zmieniających się okoliczności. Jeśli mamy problemy ze zdrowiem, możliwość modyfikacji planu i celu głównego mogą okazać się bardzo ważne. Jeżeli uważamy, że choroba ogranicza nasze cele, możemy je zmodyfikować lub zastąpić innymi. Nie należy jednak swoich celów zmieniać zbyt często, gdyż prawdopodobnie nie zrealizujemy żadnego z nich. Żeby uniknąć takiego scenariusza, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • Czy mam bezpośredni wpływ na osiągnięcie celu?
  • Czy cel ma właściwy poziom trudności?
  • Czy cel nie będzie kolidować z innymi celami? Czy jego realizacja nie wywrze negatywnego wpływu na inne sfery mojego życia, innych ludzi?
  • Gdybym mógł osiągnąć go teraz, czy nadal bym tego chciał?

Spróbujmy pomyśleć, co jest rzeczywiście naszym celem, a co tylko marzeniem lub nierealistycznym pragnieniem. Nie powinniśmy zmierzać do kilku celów jednocześnie, chcieć zbyt szybko realizować małe cząstkowe, przewidziane planem działania, ale raczej kierować się hierarchią ważności spraw i zająć się tymi, które są niezbędne do realizacji dalszych kroków. W przypadku pani Ani zdecydowałyśmy, że do celu będziemy dążyć stopniowo i powoli, ale za to założyłyśmy możliwość zastosowania „superaty” do planu w postaci dodatkowych spacerów.

Przeszkody w osiągnięciu celu

Porażki w realizacji celów bywają bolesne i zniechęcające. Jednak są też dla nas informacją zwrotną, co zmienić, jak w przyszłości działać, aby uniknąć rozczarowań. Typowa przeszkoda, która utrudnia nam podjęcie działania, bardzo często wynika z braku planu. Nie wyodrębniamy w nim kolejnych małych kroków albo cel stawiamy sobie zbyt ogólny czy zbyt ambitny – nie umiemy racjonalnie ocenić możliwości jego realizacji. Tak też było w przypadku pani Basi: na początku planowała codzienne ćwiczenia i drastyczne ograniczenie dietetyczne. Utrzymanie tak restrykcyjnego planu przez dwa miesiące było praktycznie niemożliwe do zrealizowania.

Zmęczenie i przeciążenie, niepokój i zniechęcenie są czymś naturalnym na zaawansowanych etapach realizacji celu. Kiedy tam dotrzemy i będą nam one „podcinać skrzydła”, powinniśmy się zrelaksować, zregenerować siły, zająć się czymś, co sprawia nam radość, poświęcając tej czynności więcej czasu niż zwykle. Przezwyciężenie trudności zbliży nas do celu. Da poczucie panowania nad sytuacją i swoimi – naturalnymi przecież – słabościami. Chwile, w których udało się nam pokonać trudną przeszkodę są warte pochwały, i nie żałujmy jej sobie. Takie doświadczenia posłużą nam w przyszłości jako inspiracja do pokonania kolejnych trudności.

Tworzenie sukcesu
To, jakie cele sobie postawimy i co uznamy za sukces, zależy wyłącznie od nas. Im większy wysiłek poświęcamy na realizację określonego celu, tym większa radość z sukcesu i tym więcej entuzjazmu na przyszłość i wiary we własne siły.
Pozytywne efekty motywują panią Basię, dzięki nim stworzyła sobie listę zasad, które pomagają jej – jak mówi – w „pomykaniu” do celu:

  • Czeka 15–20 minut zanim sięgnie po kolejną porcję (w tym czasie informacja z żołądka dociera do ośrodka sytości w mózgu).
  • Je powoli, delektując się smakiem potraw.
  • Je często małe porcje, aby oszukać głód.
  • Stosuje „sztuczki kulinarne”: używa małych talerzy – dania wydają się większe, bogato dekoruje potrawy warzywami – sprawiają wrażenie obfitości.
  • Jada posiłki w kuchni, aby uniknąć kojarzenia sytuacji jedzenia z innym miejscem, sypialnią czy fotelem, na którym siada, oglądając telewizję.
  • Unika produktów typu light, które pozornie tylko są lekkie. Choć nie mają cukru, mogą mieć sporo tłuszczu.
  • Tuczące przekąski zastępuje marchewką lub papryką, co sprawia, że nie ma poczucia rezygnacji z przekąsek.
  • Prosi koleżankę, aby pytała ją o postępy w realizacji celu. To zachęca ją do działania.

Wsłuchujmy się w siebie. Wybierajmy cele mądre i korzystne dla nas. Próbujmy wdrażać różne strategie. Te, które przynoszą dobre efekty, stosujmy w realizacji innych działań, jak to robi pani Basia.

Magdalena Chomka
psycholog społeczny, terapeuta