Od decyzji do działania

Jaki powinien być cel?
Naukowcy twierdzą – psychologowie, psychiatrzy, twórcy coachingu, czyli intensyfikacji metod osiągania sukcesu w biznesie – iż najważniejsze jest niepoprzestawanie na samych pomysłach. Przechodzenie od zamiaru do działania. Żeby nie pozostawać przy teorii, posłużmy się przykładem pani Barbary, która postanowiła schudnąć.

Twój cel powinien być:

konkretny 
Co chcesz konkretnie osiągnąć i jaki masz do tego powód?
Pani Basia chce stracić 6–8 kg w ciągu dwóch miesięcy; powodem tego zamiaru jest chęć zyskania dobrego samopoczucia (zdrowia, lepszego wyglądu). Na ile ten cel jest realny? By to wiedzieć, musi on być:

mierzalny
Po czym konkretnie poznasz, że osiągnąłeś cel? 
Pani Basia pozna to po 6–8 kg mniej po dwóch miesiącach odchudzania.

możliwy do zastosowania
Czy posiadasz możliwości, zasoby do realizacji celu? (zależnie od tego, czy je posiadasz, możesz albo na nich poprzestać, albo skorygować cel, obniżając poprzeczkę albo szukając dodatkowych możliwości czy zasobów do jego realizacji; w tym drugim wypadku – jak chcesz je zdobyć?). 
Pani Basia stwierdziła, że ma możliwość skorzystania z porad dietetyczki, kupowania zdrowych produktów. W granicach jej możliwości fizycznych i/lub organizacyjnych jest także jazda na rowerze, gimnastyka lub pływanie na basenie.

realistyczny
Czy jesteś w stanie go osiągnąć?
Pani Basia już kilka razy próbowała pozbyć się nadwagi – kupowała zdrowe produkty (marnowały się w lodówce), ćwiczyła (zapał do takiej aktywności szybko mijał), dlatego uznałyśmy, że lepiej, by pani Basia spróbowała schudnąć mniej, 4–6 kg w dwa miesiące. Ten „czterokilogramowy cel” wydawał się bardziej realny niż utrata 8 kg w dłuższym okresie.

określony w czasie
Co, gdzie, kiedy i jak chcesz osiągnąć? 
Rozpisz poszczególne kroki zmierzające do realizacji celu. Postaraj się zobaczyć je w wyobraźni lub przeczytaj na głos swój plan.

Odchudzanie krok po kroku

W przypadku pani Basi zmagania z odchudzaniem rozpoczęły się od wizyty u dietetyka i diabetologa.

Krok 1: Dietetyk ustalił dzienną liczbę kalorii i przygotował kilka jadłospisów.
Krok 2: Ponieważ poziomy cukru pani Basi nie były ostatnio dobre, diabetolog skorygował dawki insuliny adekwatnie do „nowych” posiłków.
Krok 3: W przypadku restrykcyjnej diety entuzjazm pani Basi do odchudzania szybko mijał, dlatego tym razem postanowiłyśmy, że ograniczenia dietetyczne (wielkość i skład posiłków) będzie wprowadzać stopniowo.
Krok 4: Pani Basia zmieniła sposób reakcji w razie ewentualnych niedocukrzeń – nie będzie spożywać dodatkowych kalorii i zamiast słodyczy postanowiła pić soki.
Krok 5: To ustalenie planu ćwiczeń fizycznych, ułatwiających odchudzanie. Podobnie jak w przypadku restrykcji dietetycznych, także zapał pani Basi do ćwiczeń gasł równie szybko, jak się pojawiał. Ustaliłyśmy więc, że zacznie od basenu dwa razy w tygodniu po pół godziny. Po siedmiu dniach miała określić swoje samopoczucie i możliwość zwiększenia swojej aktywności, czy też kontynuowania jej na dotychczasowym poziomie.

Jak wytrwać w dążeniu do celu?

Gdy od razu postawimy sobie wysoką poprzeczkę, po kilku dniach, tygodniach, nie będziemy w stanie kontynuować działania z równą intensywnością lub w ogóle z niego zrezygnujemy.

Już samo zaangażowanie się w planowanie daje większą szansę na powodzenie. Dzięki wypisaniu kroków, które chcemy wykonać, możemy co jakiś czas powracać do naszych notatek i porównać stan obecny z wcześniejszymi założeniami. Po osiągnięciu każdego z trudniejszych etapów prowadzących do celu, nagradzajmy się za osiągnięcia. To da nam poczucie sukcesu i uchroni przed zniechęceniem. Nagrodą może być wiele rzeczy, nie tylko materialnych. Mogą to być czynności, które sprawiają nam radość, a na które nie zawsze mamy czas. Na przykład pani Basia nagradzała się wyjściem do kina i wizytami u fryzjera. Nagrody mają nas zachęcać. Nie mogą stać się normą.