Jazda rowerem w zaciszu domowym

Zima za pasem. Nawet jeśli przez chwilę będziemy jeszcze cieszyć się babim latem, nie ma wątpliwości, że sezon rowerowy dobiega końca. Chyba że ktoś lubi jazdę w strugach deszczu bądź pedałowanie przez zaspy. Dla tych miłośników jazdy rowerowej, którzy nie preferują tego typu przygód, mamy propozycję kompromisową – treningowy rowerek stacjonarny.

Wprawdzie można spotkać się z (dość radykalną) opinią, że pedałowanie bez charakterystycznego „wiatru we włosach” to jak pływanie w basenie bez wody, jednak nie warto tak bez refleksji odrzucać tej formy aktywności. Przemawia za nią wiele argumentów przede wszystkim tych zdrowotnych.

– Rowerek stacjonarny to jeden z najczęściej kupowanych sprzętów fitness, z przeznaczeniem do użytku domowego – mówi Marek Zawadzki (instruktor fitness i rowerzysta). Niestety często na zakupie się kończy, bo nie jesteśmy w stanie zmobilizować się do regularnego używania sprzętu, z czasem siodełko pokrywa się kurzem, a w nas rośnie frustracja i żal z powodu niepotrzebnie wydanych pieniędzy. Dzieje się tak dlatego, że nie bardzo wiemy, czego mamy oczekiwać po tym rodzaju aktywności fizycznej, jak dążyć dzięki niej do osiągnięcia pożądanych rezultatów i co równie istotne – szybko się nudzimy. Wszak jazda na rowerku stacjonarnym nie dostarcza nam chociażby przyjemności obcowania z naturą, ładnych widoków, zróżnicowanych krajobrazów i wynikającego z nich zmiennego tempa jazdy. Czy z tych powodów trzeba ją odrzucić?

Poznaj swoją motywację

Po pierwsze należy sobie zadać pytanie, czego oczekujemy po treningu na rowerze stacjonarnym. Większość kobiet wybierających ten rodzaj sportu powie, że chce nieco schudnąć. Mężczyźni częściej deklarują chęć poprawy kondycji – siły, wytrzymałości, masy mięśniowej. Trening na rowerze stacjonarnym bywa dla nich budowaniem formy przed kolejnym sezonem cyklisty. I jedna, i druga motywacja jest dobra. Diabetycy mają dodatkowe powody, aby zainteresować się tą formą ruchu. Jak wiadomo, wysiłek fizyczny jest, obok insuliny i diety, czynnikiem normującym glikemię.

Inwestycja w rowerek stwarza możliwość należytego zarządzania cukrzycą, takiego, w którym dbamy o siebie nie tylko za pomocą farmaceutyków, ale także korzystając z dobroczynnego wpływu na stan organizmu wysiłku fizycznego. O ile minusem roweru stacjonarnego jest to, że bywa nudny, do jego niewątpliwych plusów  należy niezależność od warunków pogodowych  czy, od pory dnia. Mając rowerek, można sobie rozplanować regularne treningi, sprzęgnięte z planem leczenia, praktycznie przez cały rok.

Czego możemy się spodziewać?
– Jako główną korzyść ze stosowania roweru stacjonarnego uznać należy poprawę wydolności krążeniowo-oddechowej. Intensywne tempo jazdy pozwala na utrzymanie tętna na granicy przemian tlenowych i beztlenowych, co podnosi wydolność wysiłkową – mówi nasz ekspert. Ten właśnie etap – uzyskanie i utrzymanie wysokiego stopnia wytrenowania, przynosi kolejne pozytywne efekty fizjologiczne.

Korzyści to przede wszystkim:
– zwiększenie przepływu krwi i ukrwienie wszystkich narządów, a poprzez to także lepsze ich odżywienie;
– obniżenie tętna spoczynkowego serca – przechodzi ono na tzw. tryb ekonomiczny, dzięki czemu serce i naczynia krwionośne są mniej obciążone;
– zwiększenie masy i mineralizacji kości, co jest niezwykle istotnym czynnikiem w walce z osteoporozą;
– obniżenie lub stabilizacja ciśnienia tętniczego krwi;
– uelastycznienie tętnic, co zapobiega takim schorzeniom jak arterioskleroza;
– wzrost gęstości naczyń krwionośnych w mięśniach powodujący niższe ciśnienie przy wysiłku, co z kolei pomaga w leczeniu nadciśnienia;
– zwiększenie wydolności płuc oraz wydolności tlenowej (lepsza kondycja, mniej zadyszek);
– wzmocnienie systemu immunologicznego, organizm staje się mniej podatny na choroby;
– zmniejszenie częstości oddechów w spoczynku;
– hormony stresu (adrenalina) są szybciej usuwane z organizmu, hormony szczęścia (endorfiny) zaś namnażają się, dając nam uczucie miłego zmęczenia po treningu;
– wzrasta poziom „dobrego” i spada poziom „złego” cholesterolu;