Jak odpoczywać, żeby wypocząć?

Jeśli żyjemy w pojedynkę, możemy poszukać grona znajomych, z którymi spędzimy czas, bądź też czerpać korzyści z samotnego urlopu, gdzie sami sobie jesteśmy sterem i okrętem. Zastanówmy się, jak będziemy się czuli na wyjeździe bez towarzystwa. Odpoczywając w charakterze singla, możemy robić wszystko, czego dusza zapragnie. Czy wtedy jednak nie będziemy wydani na pastwę żalu czy zazdrości, że oto wakacje upływają mam w otoczeniu rodzin i par odpoczywających wspólnie?

Rozważmy zatem możliwość wyjazdu z mniejszą lub większą grupą osób. Wybierając znajomych do wspólnego wyjazdu, pomyślmy, co w nich lubimy, a jakich zachowań nie bylibyśmy w stanie zaakceptować. Czy dopuszczamy wyjazd na wycieczkę z nieznanymi osobami? Jak moglibyśmy się czuć z obcymi osobami w pokoju? Takie pytania warto sobie zadać przed planowanym urlopem.

Dobrze przy tym jest sięgnąć pamięcią do własnych doświadczeń, przypomnieć sobie, jak się czuliśmy na samotnym wypadzie, czy udało nam się nawiązać kontakt z innymi osobami na wycieczce. Jeśli dane doświadczenie nie było naszym udziałem, wyobraźmy je sobie i popytajmy innych, jak oni się czuli w podobnych sytuacjach. Zawsze przy tym warto pamiętać, że każdy jest inny i że my daną sytuację możemy odczuwać zupełnie inaczej niż nasi znajomi.

Jakie mamy preferencje? Czy dobrze się czujemy, gdy nasz urlop jest pełen wrażeń? Czy bardzo denerwujemy się w dużym towarzystwie, a może po kilku napiętych dniach brylujemy i jesteśmy jak ryba w wodzie? Co możemy zyskać w każdym z takich doświadczeń?

Urlop z najbliższą osobą i rodziną

Wspólny wyjazd może przynieść wiele radości. Mamy okazję oderwać się od codziennej rutyny, spojrzeć inaczej na kogoś, kogo dobrze znamy, przeżyć emocje, wspólnie spędzić czas na czynnościach, które obojgu mogą sprawić przyjemność. Druga osoba zawsze daje poczucie bezpieczeństwa, bo wiemy, że jest ktoś, na kogo możemy liczyć. Czy jest miejsce, które najbardziej odpowiada nam obojgu? Jeśli o takie trudno, postarajmy się podzielić wspólny urlop na dwie części i spędzić go na dwa różne sposoby na zasadzie „i wilk syty i owca cała”. Poświęcanie swojej wizji urlopu dla bliźnich na pewno nie zapewni należytego relaksu.

Często obawiamy się wakacji z rodziną i dziećmi, które mają inne wymaganie i oczekiwania niż dorośli. Zastanówmy się, jakie miejsce jest dobre dla dzieci i jakie atrakcje oferuje. Może warto wybrać się do rodziny, która odciąży nas w wakacyjnym zajmowaniu się dziećmi. Inną możliwością jest wyjazd wspólny ze znajomymi i ich pociechami, by móc podzielić się obowiązkami opiekuńczymi. Taki urlop może być dużą frajdą nie tylko dla maluchów. Większe grono wiąże się z możliwością powstania wielu pomysłów i rozwiązań trudnych lub nieprzewidzianych sytuacji na urlopie (choć jeśli zejdzie się „banda” nieprzejednanych indywidualistów, wszystko może też się skomplikować).

Czas to coś do „zabijania”

Kiedy już wiemy, z kim i dokąd chcemy pojechać, pomyślmy, co w danym miejscu możemy robić dla relaksu czy dla zabicia czasu. Czasami możemy czuć się przytłoczeni ilością wolnego czasu, więc wcześniejsze zaplanowanie jego spędzenia w określonym miejscu może takie rozterki zmniejszyć, nie ograniczając bynajmniej możliwości improwizacji. Ważna jest elastyczność, ale i świadomość, że na urlopie mogą się nam przytrafić różne niespodziewane sytuacje. Bądźmy otwarci na to, co może się wydarzyć, ale nie spodziewajmy się potencjalnych nieszczęść.

Jak zachować równowagę po wakacjach?

Podczas odpoczynku czyści się nasza „pamięć robocza”, więc łatwiej nam po urlopie podejmować nowe wyzwania. Po urlopie w głowach pozostają pozytywne emocje. Starajmy się taki stan utrzymać.

Zróbmy sobie „wspominki” wakacyjne, przeglądając pamiątki i zdjęcia. Planujmy małe wakacje, dzień czy weekend wypoczynkowy, który utrzyma naszą energię na wysokim poziomie przez dłuższy czas. Taki jeden dzień, gdy możemy przekazać komuś innemu swoje obowiązki, sprawić sobie drobną przyjemność. Dawkujmy sobie choćby 20 minut odpoczynku każdego dnia aż do kolejnej dłuższej okazji do ładowania energii.

Magdalena Chomka
psycholog społeczny, terapeuta