Leczenie żywieniem

Wzrost zapadalności na cukrzycę typu 2 związany jest z narastającą epidemią otyłości, wynikającą ze zmiany trybu życia – nieprawidłowego żywienia i zmniejszenia aktywności fizycznej. Przez wiele stuleci podstawową metodą terapeutyczną w przypadku cukrzycy była zmiana nawyków żywieniowych. I choć odkrycie insuliny było przełomowe, to leczenie żywieniem jest nadal zasadniczym sposobem kontrolowania choroby.

Istniały różne poglądy dotyczące najbardziej właściwej diety dla pacjentów z cukrzycą. Przed odkryciem insuliny stosowano przede wszystkim diety niskokaloryczne. Po zastosowaniu insuliny w terapii pojawiły się koncepcje włączenia większej ilości tłuszczu, a ograniczenia węglowodanów. Potem bardziej liberalnie podchodzono do restrykcji węglowodanowych, a polecano ograniczać w diecie tłuszcz. Obecnie można przyjąć, że dieta chorych na cukrzycę nie powinna w znaczący sposób odbiegać od zasad prawidłowego żywienia ludzi zdrowych.

Zanim odkryto insulinę

Problem leczenia cukrzycy dietą był dyskutowany już kilkaset lat temu, np. Paracelsus (XVI-wieczny lekarz i przyrodnik, zwany ojcem medycyny nowożytnej) rekomendował stosowanie diet głodowych. W 1796 r. John Rollo opisał natomiast dietę mięsną, która w istocie była dietą niskowęglowodanową. W XIX wieku propagowano dietę z ograniczeniem zawartości kalorii – określaną jako mleczną, owsiankową lub zbożową, która zawierała niewielką ilość węglowodanów (jednak trochę większą niż diety mięsne). Stosowanie wyżej wymienionych diet powodowało rzeczywiście zmniejszenie cukromoczu, ale prowadziło do wyniszczenia organizmu. Pacjenci częściej zapadali na gruźlicę, a ich śmiertelność była większa niż u osób nie będących na diecie. Jeszcze przed odkryciem insuliny pojawiły się koncepcje diety bogatej w węglowodany, a w latach 20. ubiegłego stulecia tzw. dieta Allena, która zalecała ograniczenie kalorii bądź też okresowe głodzenie. Właściwie można powiedzieć, że współczesne zalecenia dietetyczne rozwijały i łączyły kilkusetletnie koncepcje żywieniowe.

Leczenie żywieniowe po odkryciu insuliny

Przełom w leczeniu dietetycznym nastąpił po odkryciu insuliny. Chociaż nie zmieniło to faktu, że nadal ścierały się i następowały po sobie różne koncepcje. W Polsce popularne były dwie –Wacława Grotta i prof. Jakuba Węgierki. Pierwsza rekomendowała dietę ubogą w węglowodany, a druga dietę bogatowęglowodanową, niskotłuszczową, obejmującą również spożycie cukrów prostych. Jakub Węgierko uważał, że wraz ze wzrostem spożycia węglowodanów zwiększa się pojemność węglowodanowa, czyli utylizacja glukozy w organizmie.
Biorąc pod uwagę wielość powstałych koncepcji dietetycznych, należałoby postawić pytanie, która z nich wytrzymała próbę czasu? Współcześnie istnieje kilkadziesiąt czy nawet kilkaset różnych teorii dietetycznych, opracowywanych przez różne ośrodki naukowe. W zasadzie przy tak dużym wyborze trudno wybrać tę właściwą. Co więcej, nie ma badań eksperymentalnych, które w sposób jednoznaczny udowodniłyby przewagę jednej nad innymi! Wyniki, którymi dysponujemy, odnoszą się głównie do badań obserwacyjnych. Czym się zatem kierować? Najlepiej zaleceniami europejskich i amerykańskich towarzystw diabetologicznych.

Zalecenia Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (PTD)

Przy opracowaniu diety należy zacząć od określenia zapotrzebowania na energię. Zapotrzebowanie podstawowe wynosi 20 kilokalorii na kg masy ciała i w zależności od wysiłku fizycznego może ulegać zwiększeniu. Celem leczenia dietetycznego u diabetyków jest utrzymywanie prawidłowego (bliskiego normy) stężenia glukozy we krwi w celu prewencji powikłań cukrzycy. Ponadto optymalnego stężenia lipidów i lipoprotein oraz ciśnienia tętniczego krwi w celu redukcji ryzyka chorób naczyniowych. Prawidłowe żywienie ma bowiem istotne znaczenie w prewencji i leczeniu przewlekłych powikłań cukrzycy oraz poprawia ogólny stan zdrowia. Ogólne zalecenia sprowadzają się do unikania węglowodanów prostych aż do zupełnego ich wykluczenia. PTD zaleca częste spożywanie posiłków, chociaż nie ma danych dotyczących ich liczby. Przyjmuje się, że osoby z cukrzycą powinny zjadać od 5 do 7 posiłków dziennie. Jednak w związku z wprowadzeniem analogów szybko działających możliwe jest również spożywanie jedynie 3 posiłków dziennie.

Dieta pacjenta z cukrzycą w zasadzie powinna odpowiadać diecie zdrowego człowieka, czyli być bogata w warzywa, przy jednoczesnym ograniczaniu tłuszczów nasyconych. Pacjentom z cukrzycą typu 1 bez nadwagi i otyłości, zaleca się przede wszystkim unikanie spożywania węglowodanów prostych. Co szczególnie istotne, w ich przypadku insulinoterapia powinna być dostosowana do ich nawyków żywieniowych i trybu życia, a nie odwrotnie, przy uwzględnieniu prawidłowych zasad żywienia. Dostosowywanie trybu życia pacjenta do zaleceń lekarskich najczęściej mija się z celem.

W przypadku cukrzycy typu 2 zalecenia są bardziej szczegółowe, ponieważ dieta jest tym czynnikiem, który poza aktywnością fizyczną wpływa na utrzymanie bądź też uzyskanie prawidłowej masy ciała. U osób z otyłością rekomenduje się redukcję masy ciała na poziomie ok. 1 kg na tydzień, czyli dzienny deficyt energetyczny powinien wynosić od 500 do 1000 kilokalorii. Podstawowe znaczenie ma ogólna kaloryczność diety, która powinna umożliwić choremu powolną, ale systematyczną redukcję masy ciała. Efekty metaboliczne związane z odchudzaniem pojawiają się już przy obniżeniu masy ciała o ok. 7%. Można ją osiągnąć, stosując zarówno dietę o zredukowanej ilości węglowodanów, jak i dietę niskotłuszczową.

Optymalna dieta diabetyka powinna zapobiegać hiperglikemii poposiłkowej, pomagać utrzymać prawidłową masę ciała, mieć korzystny wpływ na parametry metaboliczne związane z rozwojem powikłań cukrzycy (lipidogram, albuminuria, stężenie homocysteiny).

​Zgodnie z zaleceniami PTD węglowodany powinny stanowić ok. 40–50% wartości energetycznej diety, przy czym powinny to być węglowodany o niskim indeksie glikemicznym (<50 IG). Podstawowe ograniczenie dotyczy spożycia węglowodanów prostych. Bardzo ważnym elementem jest natomiast zawartość błonnika. W terapii dietetycznej właściwa jego ilość to 20–35 g na dobę.