Jak mogę schudnąć?

Lekarz rodzinny kazał mi schudnąć, bo pomimo kilku zmian leczenia, rodzajów i dawek insulin ciągle są problemy z wysokim cukrem. On mówi, że błąd jest w diecie. A ja się pytam, skąd mam wziąć pieniądze na chude wędliny i wszystkie zdrowe produkty, które są dużo droższe od zwykłych? Cukrzycę mam od 27 lat (skończyłam 50 lat), mam już powikłania w nerkach i oczach. Muszę brać insulinę kilka razy dziennie, do tego mnóstwo dodatkowych leków (na same leki wydaję ponad 260 zł, a gdzie opłaty, jedzenie, proszek do prania itd.). Rentę mam śmiesznie niską, bo 520 zł, która nie starcza na najważniejsze rzeczy. Czy są jakieś przepisy, sposoby diet i leczenia, które pomogą mi schudnąć, ale nie będą wymagały tylu wydatków? Ja po prostu nie mam skąd wziąć pieniędzy.
Janina z Trójmiasta

Często spotykamy osoby, zwłaszcza w wieku emerytalnym, z trudem wiążące „koniec z końcem”. Od lat kolejni politycy prześcigają się w zapewnieniach, że oto oni mają receptę na poprawę sytuacji finansowej obywateli, szczególnie tych uboższych. Kiedy jednak rozpoczną wiekopomne reformy, to na ogół okazuje się, że nie ma w nich miejsca na szarego obywatela bo jakimś zrządzeniem losu szary obywatel bynajmniej nie równa się obywatelowi statystycznemu. A z doświadczenia wynika, że lepiej może być tylko statystycznemu. Tyle polityka.

 A co do diety cukrzycowej (nie mylić z dietą poselską czy hollywoodzka) to ona wcale nie musi być najdroższa na świecie. Okazuje się, że istnieje na jej temat wiele nieporozumień. Część osób uważa, że by wypełnić lekarskie zalecenia wystarczy nie słodzić i ograniczyć słodkie pokarmy. Inni sądzą, że dieta cukrzycowa to specjalna żywność dietetyczna, wysokogatunkowe mięsa i delikatesowe wędliny. W diecie cukrzycowej chodzi natomiast o  zdrowe, czyli naturalne odżywianie się, jednakowo korzystne dla pacjenta z cukrzycą, jak i dla osoby zdrowej: właściwe proporcje podstawowych składników żywieniowych oraz potrzebnych witamin i soli mineralnych, dostosowanej kaloryczności, rozkładu posiłków w ciągu dnia. Drugi bardzo ważny element diety cukrzycowej to obliczanie ilości węglowodanów w posiłkach, ponieważ to od nich zależą wahania poziomów glukozy we krwi Wróćmy do początkowej kwestii, czy dieta cukrzycowa naraża pacjenta na nadmierne wydatki? Moim zdaniem nie musi. Pacjent, który wdroży leczenie dietetyczne będzie jadł trochę mniej, będzie kupował pokarmy w zwykłych cenach lub tańsze, np. chudy nabiał zamiast tłustego, chude mięso wołowe lub z drobiu  zamiast wieprzowiny. To  mit, że  „chude” wędliny są dietetyczne. Akurat szynka, nawet ta  bez widocznego tłuszczczyku, jest bardzo tłusta. Czy nie byłoby lepsze dla zdrowia zjeść zamiast szynki kawałek ryby? A na pewno nie  byłoby drożej. W diecie cukrzycowej znaczące miejsce powinny  zajmować warzywa i jarzyny -. nie są drogie, zwłaszcza w sezonie truskawki latem, jabłka jesienią itd.. Dieta cukrzycowa kosztuje przede wszystkim trochę wysiłku, zwłaszcza na początku, gdy będziemy się starali zmienić przyzwyczajenia żywieniowe. Dobrze by też było przyrządzać posiłki w domu. Nie ma lepszego sposobu na obniżenie kosztów (praca własna obniży koszty). Zapomnijmy więc o jakiejś specjalnej dietetycznej żywności. Pacjent z cukrzycą powinien jeść te same naturalne i zdrowe produkty, co każdy zdrowo odżywiający się człowiek.

Komentarz
Stosowanie diety rozumianej jako zdrowe racjonalne odżywianie to podstawa leczenia cukrzycy typu 2. Celem takiego leczenia jest obniżenie wartości cukru we krwi, poziomu lipidów (cholesterol, triglicerydy) oraz utrzymanie prawidłowej lub zmniejszenie nadmiernej masy ciała. Odległym skutkiem powinna być redukcja  ryzyka powikłań naczyniowych. Jeśli pacjent nie przyswoi sobie zasad diety cukrzycowej oraz nie zaakceptuje celów leczenia, trudno będzie mu cokolwiek zmienić w swej diecie. Pozostanie przy wieloletnich nawykach zgodnie z maksyma, że przyzwyczajenia to druga natura człowieka. Ilość spożywanych pokarmów, ich kaloryczność i skład oraz stosowane leczenie (insulina lub leki doustne) muszą być w równowadze. Proszę zwrócić uwagę, dawki leków mierzymy bardzo precyzyjnie. A posiłki? Wielu pacjentów  kieruje się wyczuciem, a ono jest przecież subiektywne i bywa i zwodnicze, i zawodne. Najlepiej skorzystać z pomocy doświadczonej dietetyczki, omówić z nią dotychczasowy jadłospis  i  zdać się na zaproponowany przez nią prawidłowy rodzaj żywienia. Warto też posługiwać się tabelami dietetycznymi podającymi skład i zawartość poszczególnych składników pokarmowych. Nie twierdzę, że pacjent z cukrzycą powinien nieustannie  liczyć, ile czego wolno mu zjeść – w przybliżonym oszacowaniu ilości węglowodanów znakomicie może pomóc system zamienników (jednostek) węglowodanowych. Stosujący go pacjenci z pewnością potwierdzą, że system ten jest bardzo pomocny przy ocenie dań na proszonym obiedzie u znajomych i mieści się w granicach rozsądku.

dr n. med. Piotr Barczyński