Wrześniowy numer Diabetyka
POCZYTALNIA
Jelita i serce reagują na porę posiłku
Kombinacja kardioprotekcyjna
Ryzyko sercowo-naczyniowe a wiek
Słodziki nieobojętne dla metabolizmu
TEMAT NUMERU
Krzywa prawdy: glikemia po posiłku
ROZWAŻANIA O CUKRZYCY
Zasady refundacji CGM
O naturze oporu w chorobie przewlekłej
POD LUPĄ
Naturalne wsparcie w kontroli glikemii
Układ sprzężeń zwrotnych – cukrzyca, depresja, lęk
LEKARZ ODPOWIADA
Czy udało się zatrzymać cukrzycę?
ZDROWO ŻYWIENIOWO
Nowa wersja diety DASH
Przepisy
BLIŻEJ NATURY
Czosnek niedźwiedzi
ZADBAJ O SIEBIE
Kompleksowa regeneracja skóry
TEMAT NUMERU
Krzywa prawdy: glikemia po posiłku
Wzrost glikemii po jedzeniu jest zjawiskiem naturalnym, wynikającym z trawienia i wchłaniania węglowodanów. Problem zaczyna się wtedy, gdy organizm nie potrafi odpowiednio szybko zahamować tego wzrostu i przywrócić stężenia glukozy do wartości wyjściowych. Wówczas po każdym posiłku powstaje metaboliczna fala – czasem krótka i stroma, czasem mniej gwałtowna, ale przedłużona.
Tradycyjna ocena glikemii poposiłkowej opiera się na oznaczeniu wykonanym godzinę lub dwie po rozpoczęciu posiłku. Takie badanie ma sens praktyczny: daje punkt odniesienia, pozwala ocenić odpowiedź na leczenie, reakcję organizmu na dany posiłek. To ważna informacja. Warto jednak mieć na uwadze, że ten pojedynczy wynik nie obrazuje całościowo metabolizmu po jedzeniu. Szczyt glikemii nie musi wypadać dokładnie w drugiej godzinie. U jednej osoby pojawi się szybko, po kilkudziesięciu minutach. U innej będzie późniejszy, zwłaszcza gdy posiłek był obfity, zawierał dużo tłuszczu lub białka, a opróżnianie żołądka przebiegało wolniej. Dwa posiłki o podobnej zawartości węglowodanów mogą prowadzić do zupełnie różnych krzywych glikemicznych.
ROZWAŻANIA O CUKRZYCY
O naturze oporu w chorobie przewlekłej
Diagnoza cukrzycy wprowadza w życie chaos. Wymaga długoterminowego, wielowymiarowego zaangażowania w proces leczenia, obejmującego monitorowanie glikemii, modyfikację diety, świadomość żywieniową, regularną aktywność fizyczną oraz farmakoterapię. Statystyki pokazują, że stosowanie się do zaleceń lekarskich wciąż wymaga poprawy, a jednym z kluczowych czynników utrudniających ich realizację jest wewnętrzny opór. Zrozumienie jego natury jest niezbędne dla poprawy codziennej SAMOopieki oraz projektowania skutecznych interwencji psychologicznych i edukacyjnych.
W psychologii opór definiuje się jako zachowanie, emocję lub proces poznawczy, który utrudnia lub uniemożliwia wdrożenie pożądanej zmiany, mimo świadomości jej korzyści. Opór nie jest tożsamy z brakiem motywacji. Stanowi raczej mechanizm ochronny, uruchamiany w sytuacji zagrożenia równowagi psychicznej, poczucia autonomii lub tożsamości.
Opór wobec zaleceń zdrowego stylu życia stanowi istotny, lecz niedostatecznie opisany komponent funkcjonowania osób z cukrzycą. W literaturze psychologii zdrowia opór jest rozumiany jako złożony mechanizm regulacji emocjonalnej, poznawczej i behawioralnej, który pojawia się w sytuacji konieczności wprowadzenia trwałych zmian zdrowotnych. To psychologiczny mechanizm aktywujący się wtedy, gdy zalecenia wchodzą w konflikt z emocjami, przekonaniami, poczuciem tożsamości lub nawykami. Nie jest przejawem lenistwa – to forma ochrony psychicznej i mechanizmu obronnego.
POD LUPĄ
Układ sprzężeń zwrotnych – cukrzyca, depresja, lęk
Cukrzyca typu 2, depresja, lęk nie są trzema niezależnymi rozpoznaniami, które przypadkowo spotykają się w jednej dokumentacji medycznej. Mogą tworzyć wzajemnie wzmacniający się układ, w którym zaburzenia psychiczne zmieniają przebieg cukrzycy, a cukrzyca zwiększa podatność na pogorszenie nastroju i przewlekły lęk.
Najprostszym wyjaśnieniem możliwego współwystępowania depresji i cukrzycy jest zachowanie. Osoba z nasilonym obniżeniem nastroju może mieć mniej energii do przygotowywania posiłków, aktywności fizycznej, regularnego przyjmowania leków czy monitorowania glikemii. W stanie lęku łatwiej natomiast o chaotyczne jedzenie, unikanie wizyt, zaburzenia snu i sięganie po używki. Wszystko to może pogarszać kontrolę metaboliczną.
Ten opis jest prawdziwy, ale niewystarczający – i bywa krzywdzący, jeśli staje się jedynym wyjaśnieniem. Sugeruje bowiem, że problem pacjenta sprowadza się do braku dyscypliny. Tymczasem depresja nie jest lenistwem, a lęk nie jest po prostu „nadmiernym zamartwianiem się”. Są to stany, które mogą ograniczać funkcje wykonawcze: planowanie, pamięć roboczą, koncentrację oraz zdolność oceny, które zalecenie w danym dniu jest najważniejsze.
W gabinecie lekarskim łatwo skupić się na liczbach: hemoglobinie glikowanej, masie ciała czy ciśnieniu tętniczym. Te parametry są niezbędne, lecz nie wyczerpują obrazu choroby.
LEKARZ ODPOWIADA
Czy udało się zatrzymać cukrzycę?
Dla mnie, jako lekarza, takie przykłady jak Pani Zofii są bardzo pokrzepiające. A zatem można zredukować masę ciała i czuć się lepiej. Mamy namacalny dowód, że to naprawdę możliwe. Tu wielkie brawa dla córki za jakże owocne wsparcie. Ale przede wszystkim dla Pani za wytrwałość i wiarę w powodzenie. Zapewne były trudne okresy, gdy musiała się Pani pilnować, aby się nie skusić na jakąś słodką przekąskę, by opuścić codzienny „trening” i po prostu nie wrócić do dawnych przyzwyczajeń. To niestety jest problem wielu osób, które chętnie zaczynają stosowanie diety i uzyskują początkowe sukcesy, ale potem trudno im wytrwać w następnych miesiącach. Bywa i tak, że po kilku miesiącach tracą nie tylko zredukowane kilogramy, ale również wiarę w to, że można w tym wytrwać.
Faktem ogromnie wartym podkreślenia jest efekt tego schudnięcia. To bardzo mocne wsparcie tezy lekarzy, że nie chudniemy dla czystego sportu, lecz po to, by poprawić stan naszego zdrowia. Jesz cze raz odniosę się do słów pacjentki: na początku tej drogi nastąpiło zmniejszenie dawki insuliny, a potem trzeba było zmniejszyć również dawki leków doustnych. To jakże spektakularny dowód na to, że pod wpływem redukcji masy ciała nastąpiła znacząca poprawa metabolizmu.
ZDROWO ŻYWIENIOWO
Nowa wersja diety DASH
U osób z cukrzycą typu 2 nadciśnienie tętnicze jest jednym z głównych czynników zwiększających ryzyko udaru, zawału, niewydolności serca i uszkodzenia nerek. Leki pozostają podstawą leczenia, ale badanie kliniczne DASH4D pokazuje, że sposób odżywiania może stanowić istotne uzupełnienie terapii, także wtedy, gdy pacjent przyjmuje kilka preparatów hipotensyjnych.
Największy wpływ na ciśnienie tętnicze miała dieta DASH4D o niskiej zawartości sodu. Obniżyła skurczowe ciśnienie tętnicze średnio o 4,6 mm Hg w stosunku do diety porównawczej z dużą ilością sodu. Ciśnienie rozkurczowe spadło średnio o 2,3 mm Hg. Na pierwszy rzut oka takie liczby mogą wydawać się niewielkie. W praktyce nie są błahe. Ciśnienie jest czynnikiem ryzyka działającym przez lata, a nawet umiarkowane obniżenie jego wartości może przekładać się na mniej udarów, incydentów sercowo-naczyniowych i przypadków niewydolności serca.
Wyniki wykazały również, że dieta DASH4D obniżała średni poziom glukozy o 11 mg/dl w porównaniu z dietą standardową oraz zwiększała średni czas spędzony w zalecanym zakresie glikemii o 75 minut dziennie. Obie zmiany uznaje się za klinicznie istotne, ponieważ mogą przyczyniać się do redukcji ryzyka chorób serca, nefropatii i innych powikłań cukrzycy.