Diabetyk | Terapia

DIAGNOZY DR. GOOGLE’A

CO ROBIĆ?
Jeżeli kiedykolwiek przeczytacie opis choroby, który będzie w waszej wyobraźni pasował do was niczym skrojony na miarę płaszcz od najlepszego krawca w mieście i będziecie gotowi do oddania się ponurym rozmyślaniom o swojej przyszłości, jako lekturę terapeutyczną koniecznie weźcie „Trzech panów w łódce (nie licząc psa)” i roześmiejcie się głośno z obaw nie tylko bohatera, ale i własnych, bo przecież śmiech to zdrowie!
Jeżeli zaś wasze wątpliwości będą wyrazem poważnej i wnikliwej obserwacji organizmu, to koniecznie wyjaśnijcie je u swojego lekarza. Nie wyręczajcie go w stawianiu diagnoz i prognozowaniu, bo to trudna sztuka i możliwa do uprawiania tylko po latach studiów, ciągłego kształcenia i zawsze po zbadaniu konkretnego pacjenta.

Cukrzyca diagnoza, diabetyk.pl, cukrzyca typu 1, cukrzyca typu 2, cukrzyca diagnoza, moja cukrzyca

DAWNO, DAWNO TEMU…
Chęć pospiesznego przeniesienia przeczytanych przed chwilą opisów choroby na własny organizm jest znana od stuleci. Już w XIX wieku Jerome K. Jerome, autor uroczego dzieła o podróży trzech hipochondryków łodzią wzdłuż Tamizy, tak opisywał przygody jednego z nich:
Pamiętam, jak raz poszedłem do Muzeum Brytyjskiego, bo chciałem zapoznać się ze sposobami leczenia pewnej, drobnej zresztą dolegliwości, jaka mnie wówczas nawiedziła. Był to, jeśli dobrze pamiętam, katar sienny. Wziąłem książkę i przeczytałem wszystko na ten temat. Potem nieco się zagapiłem. Bezmyślnie przewracałem kartki i ni stąd, ni zowąd zacząłem studiować choroby. Choroby w ogóle. Nie pamiętam już, w której z nich pogrążyłem się najpierw. W każdym razie to był jakiś straszliwy, siejący spustoszenie dopust boski – i zanim przebiegłem wzrokiem połowę wykazu „objawów ostrzegawczych”, zdałem sobie jasno sprawę, że się ta zmora do mnie przyplątała.